Opisywany w dokumencie Ukrainiec najprawdopodobniej zgłosił się do stacjonujących w Lubaczowie żołnierzy Samodzielnego Batalionu Operacyjnego KBW, którzy w 1945 r. wspomagani przez milicjantów z okolicznych posterunków, przeprowadzali akcję w ukraińskich wsiach. Wspomniany Jędruch był milicjantem z Lubaczowa i jednocześnie byłym akowcem, utrzymującym wciąż kontakty z poakowskim podziemiem. Dlaczego zastrzelił Ukraińca, który pomagał wojsku w poszukiwaniu członków ukraińskiego podziemia?
Wówczas zdarzało się, że milicjanci będący jednocześnie członkami antykomunistycznego podziemia, po zawarciu przez nie porozumienia z OUN i UPA, przekazywali Ukraińcom donosicieli. Może to był jeden z takich przypadków, tym razem zakończony zastrzeleniem zdrajcy?
Tego zapewne nigdy już się nie dowiemy.